Czy można pozwać urząd skarbowy za zrujnowanie firmy?

Wielu przedsiębiorców pyta, czy można pozwać urząd skarbowy za błędne decyzje, które doprowadziły firmę do strat, utraty płynności czy wręcz upadłości.

Pytanie, w wielu przypadkach, jak najbardziej słuszne.

Odpowiedź brzmi: tak, można, choć w praktyce to trudna i wymagająca droga.

Nie pozywa się samego „urzędu skarbowego”, lecz Skarb Państwa, reprezentowany przez właściwy organ – zwykle naczelnika urzędu skarbowego lub dyrektora izby administracji skarbowej.

Podstawą prawną jest art. 417 Kodeksu cywilnego, który przewiduje odpowiedzialność Skarbu Państwa za niezgodne z prawem działanie lub zaniechanie przy wykonywaniu władzy publicznej.

Aby takie powództwo mogło zakończyć się sukcesem, podatnik musi wykazać trzy elementy:

  1. że działanie (bądź zaniechanie) organu było niezgodne z prawem,
  2. że poniósł szkodę (np. majątkową),
  3. że między zachowaniem organu a powstaniem szkody istniał związek przyczynowy.

Brak choćby jednego z tych elementów skutkować będzie co do zasady oddaleniem pozwu.

Podstawą do dochodzenia roszczeń od Skarbu Państwa jest sytuacja, w której w toku postępowania sądowoadministracyjnego (np. przed WSA lub NSA) uznano, że rozstrzygnięcie fiskusa było niezgodne z prawem.

Analogicznie, jeśli szkoda nastąpiła już na etapie postępowania podatkowego, przed etapem sądowym, odpowiedzialność może wynikać z samego faktu naruszenia prawa przez organ – o ile zostanie to właściwie wykazane.

Nie chodzi więc o każdą przegraną sprawę z fiskusem, ale o takie sytuacje, w których bezprawność decyzji, czynności lub zaniechania organu jest obiektywnie stwierdzona (każda sprawa jest inna).

Podatnicy mogą również żądać zadośćuczynienia za krzywdę (naruszenie dóbr osobistych), powołując się na art. 24 § 1 i art. 448 k.c.

Jeżeli działania organu naruszyły dobra osobiste – takie jak godność, dobre imię, renomę, prawo do spokojnego życia czy zdrowie psychiczne – poszkodowany może domagać się m. in. zapłaty odpowiedniej sumy pieniężnej tytułem zadośćuczynienia za krzywdę.

Stres, frustracja czy poczucie niesprawiedliwości nie wystarczą – trzeba wykazać realne naruszenie dobra osobistego oraz jego związek z działaniem organu.

Każdy urzędnik, podejmując (bądź nie) decyzję, powinien działać w zgodzie z literą prawa i po przeprowadzeniu rzetelnego, wystarczającego postępowania dowodowego. Rozstrzygnięcia oparte na domniemaniach, przypuszczeniach czy niepełnym materiale dowodowym, które prowadzą do powstania szkody w działalności gospodarczej lub do krzywdy podatnika, powinny pociągać za sobą odpowiednie konsekwencje.

To nie tylko kwestia odpowiedzialności finansowej państwa, ale też element zaufania obywateli do władzy publicznej.

Pozwanie Skarbu Państwa nie jest zemstą na fiskusie. To egzekwowanie zasady odpowiedzialności władzy publicznej za błędne decyzje i dążenie do sprawiedliwości. W państwie prawa urząd nie może być bezkarny tylko dlatego, że działa „w imieniu państwa”.

Podatnicy mają prawo oczekiwać, by państwo odpowiadało za skutki swoich działań tak samo, jak wymaga się tego od nich.

Końcowo zaznaczę też, że spór podatkowy nie musi być przegrany, a im wcześniejsza odpowiednia reakcja, tym szanse na wygraną rosną. Odpowiednia strategia, argumentacja oraz inicjatywa dowodowa stanowią nierzadko klucz do skutecznej obrony swojego stanowiska.

***

Jeśli toczysz spór z organem, sprawdź jak mogę Ci w tym pomóc. Porozmawiajmy!

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Przewijanie do góry