Nowy projekt zmian w przepisach podatkowych!

Chodzi o odpowiedzialność osób trzecich (członków zarządu). Baaardzo ważny temat!

Dziś na stronie Rządowego Centrum Legislacji pojawił się nowy, rozbudowany projekt zmian w zakresie odpowiedzialności osób trzecich za zobowiązania podatkowe spółki. Projekt jest reakcją na głośne orzeczenia TSUE i ma kluczowe znaczenie dla członków zarządu oraz innych osób faktycznie zarządzających spółkami w świetle naszego krajowego, niezbyt doskonałego art. 116 Ordynacji podatkowej.

Najważniejsze zmiany i konsekwencje (mój komentarz):

💡rozszerzenie odpowiedzialności – nie tylko członkowie zarządu, ale każda osoba, która faktycznie, bezpośrednio lub pośrednio zarządzała spółką, może zostać pociągnięta do odpowiedzialności. Czyli do odpowiedzialności będzie mógł być pociągnięty nawet tzw. „kierowca z tylnego siedzenia”.

💡odpowiedzialność mimo braku decyzji wobec spółki – w wyjątkowych przypadkach będzie możliwe pociągnięcie osoby trzeciej do odpowiedzialności, nawet jeśli spółka nie otrzymała decyzji podatkowej.

💡nowe przesłanki wyłączające odpowiedzialność – stare, powiedzmy sobie szczerze słabe przesłanki mają być zastąpione m. in. należytą starannością w celu zapobieżenia powstaniu zaległości i podjęciem działań zmierzających do zmniejszenia zaległości w przeważającej części. Enigmatyczna należyta staranność rodem ze spraw VAT-owskich albo dot. celnego? To może stać się moim zdaniem punktem ostrych sporów podatkowych.

💡zmiana w zakresie art. 108 ust. 1 ustawy o VAT – jeśli wobec spółki zostanie wydana decyzja dotycząca tzw. „pustych faktur: (kwestionowanie sprzedaży), członek zarządu nie uniknie co do zasady odpowiedzialności. Uważam, że obrona członka zarządu może stać się tutaj w pewnym stopniu iluzoryczna, o ile spółka nie zadba o swoją aktywność i nie powalczy o brak 108.

💡 wydłużenie przedawnienia – okres przedawnienia odpowiedzialności osoby trzeciej zostaje wydłużony do 7 lat. Nie uważam, że 5 lat to mało.

💡członek zarządu będzie mógł kwestionować ustalenia faktyczne i prawne z decyzji dot. spółki – to bardzo dobra zmiana. Obecne przepisy praktycznie uniemożliwiały skuteczną obronę członków zarządu w wielu przypadkach, zwłaszcza gdy nie mieli dostępu do dokumentacji spółki.

Projekt próbuje wprowadzić pewne mechanizmy ochronne, ale jednocześnie znacznie rozszerza ryzyka. Pozostaje śledzić dalej kierunek i zakres tych zmian. Ja mam mieszane odczucia..

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Przewijanie do góry